DRZWI

DRZWI

Obedrzyj się z wszelkich złudzeń
bez pukania – otwórz drzwi
uklęknij, lub usiądź – jeżeli wybrałeś oczekiwanie,
by nie zasłaniać – czego zobaczyć nie można.
Nie dotykaj!
Za późno!
Zjadłeś i jesteś wygnany.

Z opuszczoną głową,
w mroku, niepewnie
od drzwi do drzwi – przepędzany,
a jeśli otwarte – to cię wyniosą
na obrzeże miasta.

 

Wybieraj – gdy nie masz wyboru,
posiadłeś wiedzę mieszania gliny w garnku
i tęsknotę niespełnienia,
podaj rękę, jeszcze nie jest za późno,
nawet noc ma swoje światło.

 

Jeszcze nie jest za późno!

Dernières publications

Jozef Pyrz sur Twitter

Tags

Archives